Udostępnij
Facebookpinterest

Warzywa po marokańsku to najlepszy przykład tego jak z niczego zrobić coś. W dodatku coś, co naprawdę jest dobre, pożywne, niedrogie i nie wymaga wielkiej sprawności kulinarnej.

W zasadzie warzywa to tylko punkt wyjścia i nie do końca o nie tutaj chodzi. To jakie elementy wrzucicie zależy od Waszych upodobań, ale…

Najważniejsze w tym daniu są PRZYPRAWY – bez nich byłoby to zupełnie przeciętna, zwykła przekąska jakich wiele.

Warzywa po marokańsku możecie potraktować jako samodzielne danie jednogarnkowe. Można wykorzystać je również jako dodatek do ryby, mięsa (jeśli jadacie) lub jakiejś kaszy – w wersji wegetariańskiej. W tej roli na pewno świetnie sprawdzi się bulgur lub kuskus.

Jakie warzywa będą najlepsze? W zasadzie wszystkie, które są dość twarde, a z których pod wpływem działania wysokiej temperatury nie zrobi się „paćka” będą dobre. Nie polecałabym pomidorów, ale niezłe mogą być już brokuły i kalafior.

W mojej wersji warzyw po marokańsku wykorzystuję warzywa korzeniowe. Moim zdaniem w tym wydaniu są po prostu najlepsze. W garnku lądują więc: seler korzeniowy, korzeń pietruszki, marchewka. Do tego dołączają ziemniaki, cebula i cieciorka. Całość dopełniają wspomniane przyprawy. Właściwie to całkiem opasła mieszanka przypraw, która w marokańskim słowniku pojawia się pod nazwą ras el hanout.

Marokańska przyprawa ma dwie wersje. Pierwsza pochodzi z Fezu. Druga to wariant z Marakeszu, do którego poza samymi przyprawami dodaje się również płatki kwiatów. Ja skorzystałam z pierwszej opcji. Mieszankę ras el hanout można kupić w gotowej wersji w sklepach z orientalnym jedzeniem lub sklepach typu „kuchnie świata”. Jeśli nie macie do nich po drodze – nic straconego! Możecie również przygotować ją sami, bo poszczególne składniki są dostępne właściwie w każdym spożywczaku.

Jako dodatek do warzyw po marokańsku świetnie sprawdzi się wariacja na temat tzatziki, do której poza typowymi składnikami warto dodać również świeże listki mięty – będzie bardziej marokańsko i bardziej orzeźwiająco – idealnie na lato!

Jeśli nie macie gotowej przyprawy całość warto zacząć od przygotowania własnej mieszanki.

DOMOWA PRZYPRAWA RAS EL HANOUT (wersja z Fezu):

  • 2 łyżeczki nasion kuminu
  • 1,5 łyżeczki ziaren czarnego pieprzu
  • 1 łyżeczka nasion kolendry
  • 0,5 łyżeczki ziela angielskiego
  • 0,5 łyżeczki goździków
  • 1 łyżeczka płatków ostrej papryki (można zastąpić ostrą papryką w proszku)
  • 2 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu

Pierwszy etap to podprażenie na suchej patelni kuminu, pieprzu, nasion kolendry, ziela angielskiego i goździków. Podprażone przyprawy wrzucamy do moździerza i tłuczemy na drobny, miałki proszek. Następnie dodajemy pozostałe składniki czyli imbir, cynamon, ostrą paprykę i sól. Wszystko łączymy, dokładnie mieszamy i przyprawa jest gotowa. Jest to porcja na ok. 100 ml. Można przechowywać ją przez dłuższy czas w szczelnie zamkniętym słoiczku.

WARZYWA PO MAROKAŃSKU – SKŁADNIKI ( porcja na 2-3 osoby):

  • 4 marchewki pokrojone w słupki
  • 1 duży korzeń pietruszki pokrojony w słupki
  • 1/2 selera korzeniowego pokrojonego w słupki
  • 1 mała cebula (można zastąpić porem)
  • 4 średniej wielkości ziemniaki pokrojone w kostkę
  • 1 szklanka gotowanej cieciorki
  • 150 ml jogurtu greckiego
  • 1 świeży ogórek
  • 1/2 pęczka koperku
  • garść listków mięty
  • sok z 1/2 limonki
  • 1 płaska łyżka masła (lub oleju np. kokosowego)
  • trochę przegotowanej wody lub bulionu
  • 1 łyżeczka kurkumy (ten składnik można pominąć, nie ma go w mieszance przyprawowej, ale ja dodaję ze względu na kolor – danie wygląda bardziej apetycznie i absolutnie nie traci walorów smakowych, poza tym – ja KOCHAM kurkumę)
  • natka pietruszki (opcjonalnie – do posypania przed podaniem)

WARZYWA PO MAROKAŃSKU – WYKONANIE:

  • w garnku rozgrzewamy masło i wrzucamy na nie drobno pokrojoną cebulę
  • gdy cebula się zeszkli dorzucamy do niej pokrojone w słupki warzywa (marchew, pietruszkę i seler)
  • dosypujemy do nich przygotowaną wcześniej przyprawę (ja dodałam połowę tego co wyszło – nie wiem czy to dużo, czy mało – dla mnie wystarczająco; jeśli robicie to danie pierwszy raz najlepiej dosypujcie przyprawę stopniowo i próbujcie w trakcie – sami najlepiej wiecie co i jak Wam smakuje)
  • warzywa dokładnie mieszamy tak, żeby słupki ładnie pokryły się mieszanką, całość przez chwilę dusimy pod przykryciem; w razie potrzeby podlewamy odrobiną wody (lub bulionu)
  • gdy warzywa będą lekko al dente dorzucamy do nich pokrojone ziemniaki i cieciorkę, to również dobry moment, żeby dosypać kurkumę (jeśli się na nią decydujecie)
  • całość gotujemy do miękkości, jeśli jest potrzeba ponownie dolewamy wodę( lub bulion) pamiętając jednak o tym, że mają to być raczej warzywa w wersji duszonej a nie zatopione w sosie więc – z umiarem!

Jako dodatek wspomniany sos tzatziki po lekkim tuningu:

  • ogórka obieramy ze skórki, ścieramy na tarce z dużymi oczkami
  • posypujemy odrobiną soli, skrapiamy sokiem z limonki i zostawiamy na chwilę aż puści sok
  • koper i miętę kroimy drobno
  • odsączonego ogórka łączymy z jogurtem greckim i ziołami

Na moim Instagramie w wyróżnionych relacjach możecie znaleźć jak danie ze zdjęcia powstawało krok po kroku.

Komentarze

komentarze