SZYBKIE I TANIE CURRY Z KALAFIOREM

Udostępnij
Facebookpinterest

Przygotowując to proste curry z kalafiorem starałam się obalić mit o jedzeniu, które jeśli dobrze wygląda, a do tego fajnie smakuje na pewno jest drogie i czasowo absorbujące.

Jakiś czas temu usłyszałam od znajomej, która permanentnie jada na mieście, że dobre jedzenie zawsze jest drogie. Moje argumenty, że wcale nie musi kosztować majątku, bo nawet z kilku prostych składników odpowiednio przyprawionych i dobranych da się wyczarować coś smacznego nie specjalnie ją przekonały. Obojętna na moje namowy, że warto próbować, zacząć gotować samemu, bawić się całym tym gotowaniem, a nie traktować je jako zło konieczne i narzekać, że na jedzenie wydaje się górę hajsu dodała, że nawet jeśli jest tak jak mówię to na pewno zajmuje to dużo czasu, którego jej wiecznie brakuje.

W odwecie zakasałam rękawy i zrobiłam curry z kalafiora. Całość zajęła mi ok 25 minut i kosztowała ok 25 zł ( z lekką górką) z czego wyszły 4 solidne porcje. W przeliczeniu na osobę taki obiad kosztował więc mniej więcej 6 zł. Dodam tylko, że nie kupuję warzyw na promocjach w supermarketach i dyskontach tylko na bazarku, prosto od rolnika. Takie curry na mieście (mowa o Warszawie) to wydatek ok. 15 -18 zł na osobę.  Może więc jednak warto przygotować je samodzielnie?

Jeśli wchodziliście w zakładkę O MNIE to wiecie, że bardzo sobie cenię kuchnię azjatycką – za różnorodność i kolory.

Szczególnie wielbię kuchnię tajską, ale bliska jest mi również indyjska. Mam to szczęście, ze sporo podróżuję i średnio dwa razy do roku jestem gdzieś daleko. Tak się złożyło, że dwa ostatnie wyjazdy skończyły się w Indiach i Nepalu gdzie curry jada się właściwie na śniadanie, obiad i kolację. Kuchnia indyjska potrafi być bardzo wykwintna i skomplikowana, wymagająca czasu, serca i cierpliwości. W wersji ulicznej jest jednak dość biedna, szybka i prosta, oparta na zaledwie kilku składnikach. O jej smaku stanowią przyprawy – odpowiednio dobrane potrafią ze zwykłej marchewki, ziemniaka czy kalafiora uczynić wykwintne, orientalne danie. Takie właśnie jest dzisiejsze curry z kalafiorem. Jeśli nie pominiecie żadnego składnika gwarantuję Wam absolutną bombę smakową! Na tej samej zasadzie możecie tworzyć inne curry – z kurczakiem, z krewetkami, z rybą i z każdym innym składnikiem, który przyjdzie Wam do głowy.

CURRY Z KALAFIOREM – SKŁADNIKI BAZOWE:

1/2 kalafiora (ok.400 g)

4 ziemniaki

2 marchewki

1 puszka cieciorki (można zastąpić 1 szklanką gotowanej)

300 ml mleka kokosowego

1 łyżka masła (najlepiej klarowanego, można zastąpić 1 łyżką oleju kokosowego)

CURRY Z KALAFIORA – PRZYPRAWY:

1 łyżeczka kurkumy

1/4 łyżeczki cynamonu

1/3 łyżeczki kardamonu

1/2 łyżeczki imbiru

1/2 łyżeczki nasion kolendry (należy je rozgnieść w moździerzu)

1/3 łyżeczki ostrej papryki/pieprzu cayenne

1-2 goździki (należy je rozgnieść w moździerzu)

1/2 łyżeczki kozieradki (opcjonalnie, do zgniecenia w moździerzu- ja używam zawsze, bo nie wyobrażam sobie curry bez tego składnika)

1/2 łyżeczki kuminu (opcjonalnie)

1 ząbek czosnku

2 łyżeczki świeżego, startego imbiru

UWAGA! Można użyć gotowej mieszkanki np. Garam Masala, można też świeży imbir i czosnek zastąpić gotową, żółtą pastą curry

WYKONANIE:

*w garnku rozgrzać masło lub olej, dodać posiekany czosnek i starty imbir i podsmażać przez chwilę do momentu aż zacznie uwalniać się aromat

*dodać wszystkie pozostałe przyprawy i dokładnie wszystko wymieszać

*dodać pokrojone w kostkę ziemniaki, marchewkę i rozdrobnionego kalafiora – dusić wszystko pod przykryciem do momentu aż warzywa będą al dente

*dodać mleko kokosowe i dokładnie wszystko wymieszać – wszystko razem zagotować dodać cieciorkę i pozostawić na ogniu pod przykryciem, aż wszystkie składniki będą miękkie, a smaki się połączą

*doprawić solą i pieprzem

UWAGA! jeśli uważacie curry jest za gęste można dodać do niego odrobinę przegotowanej wody. Takie klasyczne powinno mieć konsystencję gęstego gulaszu, ale nie zupy!

GOTOWE!

Tak przygotowane curry z kalafiorem można jeść samodzielnie lub z ryżem (basmati albo jaśminowy będą pasować idealnie), można też pokusić się o przygotowanie indyjskich chapati. Jeśli chcecie wersję na wypasie przed zjedzeniem można je skropić sokiem z limonki, posypać kolendrą i płatkami chili.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze

komentarze