ROZWIĄZŁE SPAGHETTI ALLA PUTTANESCA I GRUDNIOWY KONKURS Z NAGRODAMI

Udostępnij
Facebookpinterest

Historycznie na temat tego dania są dwie teorie. Pierwsza głosi, że sos, w którym zatopiony jest makaron był niegdyś przyrządzany przez zapracowane damy lekkich obyczajów zamieszkujące Neapol. „Alla puttanesca” oznacza bowiem dosłownie „tak jak robią to prostytutki”.

Druga plotka – chyba bardziej prawdopodobna – odwołuje się do łacińskiego słowa „putida” czyli śmierdzący, a to najpewniej dlatego, że w daniu tym poza pomidorami aż kipi od czosnku i anchois, a po jego zjedzeniu lepiej zaszyć się w domu niż wychodzić na miasto. Jest jeszcze trzecia historia o architekcie, który nie miał czym podjąć swych gości, a ci  w złości wykrzykiwali niecenzuralne to i owo, między innymi „putta”, ale może nie drążmy..

Choć danie pochodzi z Neapolu szybko przechwycili je Rzymianie i do dzisiaj trwają spory czy jest ono bardziej neapolitańskie czy rzymskie.  Jedno jest pewne spaghetti alla puttanesca łączy w sobie to co najlepsze w kuchni włoskiej- pomidory, oliwę, kapary, anochois i oliwki. Dodajcie do tego kieliszek wina i włoskie popołudnie gotowe!

SPAGHETTI ALLA PUTTANESCA – SKŁADNIKI ( 2 porcje):

150 g makaronu spaghetti (można zastąpić buccatini lub vermicelli jednak spaghetti jest najbardziej klasyczną wersją)

3 ząbki czosnku

5 filecików anchois

1/3 szklanki czarnych oliwek bez pestek

2 łyżeczki kaparów

4 soczyste pomidory (poza sezonem można zastąpić pomidorami z puszki)

2 łyżki passaty pomidorowej

oliwa

natka pietruszki

peperoncino

sól, pieprz

WYKONANIE:

*na patelni rozgrzewamy oliwę i dodajemy do niej czosnek pokrojony w płatki oraz drobno pokrojone anchois

*do oliwy i czosnku dodajemy odrobinę peperoncino i oliwki – smażymy i mieszamy przez chwilę, dodajemy kapary

*dorzucamy pokrojone w kostkę pomidory(najlepiej bez skórki) i passatę, doprawiamy solą i pieprzem jeśli jest taka potrzeba, mieszamy wszystkie składniki, po kilku minutach sos jest gotowy

*do sosu wrzucamy makaron – powinien być bardzo „al dente” – będzie dochodził w sosie i łapał cały smak

*całość posypujemy świeżą natką pietruszki

A jak już pojecie i popijecie… Nie od dzisiaj wiadomo, że Włosi są mistrzami małych przyjemności.  W końcu to oni wymyślili dolce far niente i całą ideę slow life. Dlatego skoro na talerzu gości dzisiaj puttanesca mam dla Was INSTAGRAMOWY KONKURS.

Wyobraźcie sobie, że macie wolny wieczór. Za oknem ciemno i zimno, a Wy nie musicie robić nic, albo… możecie zrobić wszystko. Nie ma terminów które gonią, nie ma listy spraw do załatwienia, pilnych telefonów ani maili. Jesteście tylko Wy i Wasz czas wolny. Co robicie? Jak go spędzacie?Pokażcie mi to na zdjęciach i napiszcie co znaczy dla was hasło „Slow life-happy life” czyli bycie tu i teraz, bez pośpiechu i cieszenie się z małych przyjemności. Nie muszą to być wyłącznie fotki jedzenia. Może to być dowolny sposób spędzania wolnego czasu, który sprawia Wam przyjemność. Ważne, żebyście udostępnili je na swoim profilu i oznaczyli #konkurszshootandfood

Spośród wszystkich osób, które wezmą udział w akcji wyłonię 3 zwycięzców i podzielę się z nimi nagrodami:

1 miejsce – walizka kabinowa marki Puccini (żebyście mieli się w co zapakować jak wyruszycie w podróż marzeń)

2 i 3 miejsce – zestaw win Cono Sur (żebyście mieli czym wznosić noworoczne toasty)

Konkurs trwa do 14 grudnia, możecie dodawać więcej niż jedną fotkę.

Regulamin

Pożeram więc spaghetti i czekam na Was – do dzieła! Miłych slow wieczorów Wam życzę – bądźcie kreatywni! Liczę na to, że zasypiecie mnie zdjęciami, a wyłonienie zwycięzców przyprawi mnie o zawrót głowy ;).

 

 

 

 

Komentarze

komentarze