NAPOJE

ARBUZADA Z MIĘTĄ

Udostępnij
Facebookpinterest

arbuzada

Arbuzy uwielbiam. Nie skłamię chyba, jeśli przyznam, że obok moreli i ananasów to mój ulubiony owoc. No właśnie owoc czy warzywo?Popytałam tu i ówdzie, przekopałam dziadzię „G” i werdykt jest następujący: trochę owoc, trochę warzywo. Warzywo, bo z rodziny dyniowatych, ale część którą jemy to owoc tegoż warzywa, zatem botanicznie arbuz to owoc. Dla mnie może być nawet bulwą albo kłączem. Najważniejsze, że smakuje, chłodzi i ma niewiele kalorii. Do niedawna zapierałam się przed wszelkimi próbami jego obróbki. Nie smakowały mi koktajle z dodatkiem arbuza, nie pasowały kosmetyki z jego zapachem, a za jedynie słuszną drogę uznawałam jedzenie go w wersji absolutnie nie przetworzonej. I…porwałam się na mały eksperyment. Arbuz w wersji do picia – próba całkiem udana, do tego stopnia, że pewnie jeszcze ją powtórzę.
SKŁADNIKI:
kilka grubych plastrów arbuza (najlepiej wypestkowanych i pokrojonych w kostkę)
sok z 1 limonki
garść świeżej mięty
woda niegazowana
cukier brązowy (do smaku)
kruszony lód
WYKONANIE:
wrzucam do blendera, miksuję, jeśli jest zbyt gęste – dolewam wodę; wlewam do szklanek zasypanych lodem, dekoruję listkiem mięty;

Komentarze

komentarze

Comments are closed.

Powered by: Wordpress