UGRYŹ ŚWIAT

BERLIN DZIEŃ 5:PIJEMY NA ULICY

Udostępnij
Facebookpinterest

BERLIN. DZIEŃ 5. PIJEMY NA ULICY…

…bo tu na ulicy pić wolno. I to nie tylko soczek (choć i ten świeżo wyciskany się znajdzie), ale piwo i wino i całą resztę też. Berlińczycy po ulicach chodzą z piwem jak z wodą i nie muszę uciekać przed policjantem. Ba! Niespecjalnie krępują się nawet stojąc z nim ramię w ramię, bo picie jest całkowicie dozwolone (wyłączając niektóre środki komunikacji miejskiej) dopóki nie robi się awantury. Mało tego! W mieście są wydzielone strefy do grillowania, w których można „pod chmurką” upichcić małe co nieco. Nie masz grilla? Żaden problem – wypożyczysz i w ten sposób lato w mieście ma zupełnie inny wymiar.

berlin street food
sangria prosto z gara pod Bramą Brandenburską – 4,5 euro, ale porcja solidna;

berlin street food

berlin street food

świeżo wyciskany sok z pomarańczy, prosto z ulicy 2-5 Euro, w zależności od porcji i miejsca, tu przy Chackpoint Charlie więc trochę drożej niż w mniej turystycznych zakamarkach

berlin street food

bio oranżada ziołowa – 2 Euro

Komentarze

komentarze

Comments are closed.

Powered by: Wordpress