UGRYŹ ŚWIAT

BERLIN DZIEŃ 1:DEUTSCHLAND, DEUTSCHLAND

Udostępnij
Facebookpinterest

BERLIN. DZIEŃ 1. JESTEM!

berlin street food

Schoneborg-Tempelhof….kiełba, golonka, kluski, obrzydliwie słodki tort czekoladowy i zimne piwo – zupełnie nie moje smaki. Tak przynajmniej to sobie wyobrażałam. A co powiecie na to, że typową potrawą niemieckiej stolicy jest kebab? Ha! W dodatku najlepiej popić go iście niemieckim i – jeśli wierzyć kelnerowi- bardzo berlińskim piwem Efes (sprawdziłam! wcale nie jest berlińskie tylko holendersko -tureckie). Tak w skrócie wyglądają kulinaria w Tempelhof – Schoneborg, niegdysiejszym Berlinie Zachodnim, który obecnie wydaje się być całkowicie multi– kulti, ze szczególnym ukierunkowaniem na kraje arabskie. Niemców – przynajmniej tych rodowitych właściwie w ogóle nie widać za to od rana słychać dźwięki belly dance i czuć zapach kawy z kardamonem. Nie jest źle. Wprawdzie mój hotel (całkiem przyzwoity) mieści się na ulicy szczególnie lubianej przez prostytutki, ale z głodu nie umrę, bo emigranci oprócz kebsów świetnie znają się też na rybach i cała ulica obstawiona jest straganami oraz budkami ze świeżyzną wszelkiej maści. Zupa rybna z węgorzem naprawdę wymiata, a i sardynki w cieście dają radę. Piwa jednak nie polecam, poszukam innego, ale i tak dobrze wiedzieć, że kolejny raz zjedzenie golonki ujdzie mi płazem.
PS jakość zdjęć tym razem słaba (telefon); poprawię się w następnym wpisie 🙂

berlin street food

Komentarze

komentarze

Comments are closed.

Powered by: Wordpress